

Wybraliśmy po raz kolejny znany skądinąd UNICEF; zwyciężyła prostota formy, a kurier w mig dostarczył gotowe dzieło.
Podczas odręcznego podpisywania kartek rozgorzała dyskusja na temat różnicy pomiędzy naklejeniem symbolicznego znaczka a użyciem frankownicy. Chłopaki wskazują na racjonalny atut automatu: pod każdym względem jest taniej i szybciej, natomiast dziewczyny dostrzegają estetyczny walor okolicznościowego znaczka, który uzupełnia nastrój świąteczny. Poczta Polska wypuściła w tym roku prześliczne anielskie znaczki, które wypatrzyłam, zakupiłam i nakleiłam na wcześniej zaadresowane koperty wysłuchując komentarze w stylu:
Wow, Dorota nauczyła się drukować koperty korzystając z opcji korespondencji seryjnej! (intertekstualny komunikat: no tak, jednak ta kobieta potrafi korzystać z komputera!)
Opowiadaj, jak ci się lizało znaczki? (to już przestrzeń wyobraźni wyrażającej niezaspokojone potrzeby, a intertekst jest ciut ciut sprośny)
Teraz już tylko nauczymy cię SQELa i dołączysz do nas.(he he, czyli jest nieźle, bo w oczach mężczyzn mam szansę i rokuję!?)
Powiem tak: lubię życzliwą i swobodną atmosferę w pracy, a stosik 99 białych kopert z kolorowymi znaczkami prezentuje się przepięknie. Słowo daję!!! Pozostało mi już tylko wysłać kartki do najbliższej rodziny oraz przyjaciół i znajomych królika.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz