Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taniec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taniec. Pokaż wszystkie posty

31 października 2011

tymczasem...

...



Noc. Ostatnia w tym domu i ostatni wpis na blogu. Zamykam czas opisywany przez 'mój dom w moim ogrodzie' oraz czas aktywnego mamowania. Satysfakcja zmieszana z fizycznym zmęczeniem. Pakowanie trwa.

Wrócę do blogowania codzienności jak tylko okrzepnę w nowych okolicznościach życia. Kiedyś, pewnego dnia w Przyszłości, reaktywuję Moments w nowej odsłonie. Jestem bardzo ciekawa, co wyłoni się z oceanu niewiadomego.

Tymczasem...

Zapiski na blogu Ave Mea Via będę kontynuować w miarę dostępu do internetu i inspirujących sytuacji. English Pie zaczeka jeszcze kilka tygodni na aplikację nowych pomysłów. Niebawem, po długim urlopie, wrócę do Kopalni Wolnego Czasu.

Kochany Czytelniku. Dziękuję za spotkanie i życzę Tobie dobrego radosnego życia.




(...)





foto Google

21 października 2011

21

...






Poranne słońce w klonowych liściach. Ulubiony piątek. Liczba 21 kojarzy mi się z magią. Coś trafionego, szczególnego, przyjaznego.




Wyrównaj do środka

Usłyszałam dziś: im szybciej zaczniesz, tym więcej osiągniesz, a potem spotkałam Tygrysię wygrzewającą się w przedpołudniowym słońcu.




18 października 2011

mamosfera

...




Nic nie pozostaje takie samo. Celem jest zmiana.



Bajeczny dziecięcy kolorowy świat w tle, a na pierwszym planie rozmowy Magdy, Majki, Agaty, Oli, Gosi, Małgosi i Gosi, Agnieszki, Ewy i Uli. Każda dziewczyna ze swoim maleństwem, bo miejsce Klub Mam przy Bibliotece im. C.K.Norwida stworzone po to, żeby mamy spotykały się innymi mamami, a dzieci bawiły się w dziecięcym towarzystwie. Z przyjemnością przyjęłam zaproszenie na mini szkolenie i poprowadziłam je ciekawa efektu w oryginalnych warunkach. Ciekawe wyzwanie w aurze subtelnie wibrującej energii. Małe dzieci wnoszą coś niezwykłego w towarzystwo dorosłych: najstarsze miało 2 i pół roku, najmłodsze 6 miesięcy jeszcze mieszkające w brzuchu mamy.



Przegadałyśmy plusy i minusy zmiany, zbudowałyśmy mechanizm oswajania zmiany, a także przećwiczyłyśmy równolegle, w dwóch grupach, ustalanie celu w warunkach zmiany wymarzonej oraz nieoczekiwanej. Efekt końcowy: Mapa Podróży do celu.





Jeśli zmiana jest celem, to celem jest zmiana. Bądź zmianą której pragniesz.


Coraz bardziej lubię prowadzić szkolenia, warsztaty, słuchać, rozmawiać. Kończąc Akademię Trenera widzę ileż pokory, empatii potrzebuję w sobie przebudzić i otworzyć do budowania relacji z innymi. Mapa Podróży staje się większa i bogatsza w cele do zrealizowania. Czuję się spokojniejsza, bo droga staje się wyrazista, bogatsza i ciekawsza. Po takich spotkaniach łatwiej pamiętać, co jest ważne.

Dodam, że w ogrodzie zakwitły angielskie róże. Sfotografowałam je wczesnym rankiem. W godzinę potem i dom i ogród zmieniły właścicieli.





2 października 2011

winne żniwa w Ochli

...



Niedziela. Znienacka pomysł - jedziemy do Ochli. Dożynki winiarskie są doskonałą okazją spotkania potencjalnych klientów sklepu ze zdrową i ekologiczną żywnością. Postawiłyśmy na jesienną odsłonę produktów: syropy malinowe, żurawinowe, z dzikiego bzu, z szyszki sosny, różane, jagodowe, soki buraczane, brzozowe, ciasteczka z syropem ryżowym i płatków zbóż, orkiszowe muffinki, aromatyczny chrzan, oraz dużo różniastej herbaty na jesienne wieczory. Próbowałyśmy tegoroczne wina i miody. Pachniało jesiennymi liśćmi i dymem z wędzarni oraz grzybami. Słońce ogrzewało twarz.

4 sierpnia 2011

zołzowate szczęście mam

...

- Pewnego dnia oglądałem zachód słońca czterdzieści trzy razy - powiedział Mały Książę, a w chwilę później dodał:

- Wiesz, gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca.

- Więc wówczas, gdy oglądałeś je czterdzieści trzy razy, byłeś aż tak bardzo smutny? - zapytałem.




czwartek

Gram role... zołzy zołzy
Szczypię, kąsam, przycinam i docinam, bez wahania, celnie, cynicznie, bo mnie irytuje, złości, rozczarowuje tysiąc drobiazgów.

Jak dobrze, że dwa tysiące innych fascynuje mnie i zaczarowuje.

Bujam się mocno, a szala przechyla się w ładniejszą stronę życia, więc daję radę. Wewnętrzny krytyk wyleguje się na Seszelach, a mała dziewczynka czuje się jak w cyrku. W emocjonalnym zgiełku chwytam moment na obserwację zachowań i dystans do własnych reakcji, ba, porywam się nawet na uśmiech rozbawienia słysząc swoje słowa. Wiem, że wszyscy przeżyjemy mój wulkaniczny nastrój, wszak to tylko małe, prawie wygasłe, wulkany. Skoro Mały Książę radził sobie z nimi, więc i ja sobie z nimi poradzę. Jestem tego pewna, na pewno.





Dla swej ucieczki Mały Książę wykorzystał odlot wędrownych ptaków. Rano przed odjazdem uporządkował dokładnie planetę. Pieczołowicie przeczyścił wszystkie wulkany. Miał dwa czynne wulkany. To się bardzo przydaje do podgrzewania śniadań. Miał też jeden wulkan wygasły. Ponieważ powtarzał zwykle: - Nic nigdy nie wiadomo - więc przeczyścił także wygasły wulkan. Jeśli wulkany są dobrze przeczyszczone, palą się powoli i równo, bez wybuchów. Wybuchy wulkanów są tym, czym zapalenie sadzy w kominie. Oczywiście my, na naszej Ziemi, jesteśmy za mali, aby przeczyszczać wulkany. Dlatego też sprawiają nam tyle przykrości.


post script_um
Jest jeszcze Piotruś Pan. Opowieść o nim pisze czas.
inspiracje:
Antoine de Saint-Exupery_Mały Książę
foto Google

29 lipca 2011

koronki, kobiecość, marzenia i sny_

...



Piątek.
Dzień zszarzały od chmur, mokry od deszczu, uśmiechnięty od ładnych zdarzeń. Niespodziewane rozkwitanie kobiecości. Przyjemne, proste, uskrzydlające przebudzenie.
Zwiewna sukienka, a nawet dwie, koronkowa bielizna, uśmiech do kobiety w lustrze, piruet miedzy kroplami deszczu w pantofelkach znalezionych po trzech latach poszukiwań, rozmowa z właścicielką Karibu o klasycznej marynarce i ekscytująca mała czarna torebka z różami w Kazar. Przyjemnie jest patrzeć na ładne rzeczy, dotykać, przymierzać, bawić się marzeniami. Po takich doświadczeniach pozostaje dużo radości i wewnętrznego światła. Niesie mnie z wiatrem fala o zniewalającym zapachu róży majowej i bobu tonka.





29 czerwca 2011

zapach i smak_z dedykacją

...

przepis na tort imieninowy




dwie garście promieni wschodzącego słońca w letni bezchmurny poranek
po pół szklanki kwiatów chabrowych, rumiankowych i makowych zmieszane z gwarem cykad świętujących upalne południe
filiżanka aromatycznej herbaty ze świeżo zerwanych popołudniową porą listków mięty i pokrzywy z plasterkiem imbiru,
a na zakończenie rytuału dnia wieczorową porą, jak ostatni kleks bitej śmietany zwieńczającej dzieło, lampka czerwonego wina za spotkanie, za podróże, za spełnione marzenia i sny,

i za miłość też








Polskie lato pozdrawia australijską zimę.









1 marca 2011

wyobraź sobie ilustracje z dedykacją...



...

w miejscu na antresoli leżą katalogi ilustracji Andrzeja Tylkowskiego
można je zamówić, jako specjalne życzenie w dowolnej formie prezentu, nie tylko dla siebie,
aparat fotograficzny zatrzymał te, które mnie zatrzymały

wyobraźmy sobie, że jest koperta, znaczek i okazja napisania kilku słów



W pierwszej kopercie znajduje się ilustracja będąca pochwałą dłoni masujących stopy, która wędruje do Kasi z Green Time, czarownicy i przyjaciółki.



W drugiej kopercie zaadresowanej do Asi z creative_asik znajduje się karnet z ilustracją opisującą pochwałę tulenia pomiędzy kwiatami. Dołączam do niej słowa wdzięczności za wyróżnienie, które otrzymałam, cytuję:

słoneczne wyróżnienie miejscom, w których goszczę regularnie na kawie ;)

Di
za duchowy wewnętrzny spokój jaki wnosi każdym swoim słowem !

To bardzo miłe wydarzenie w świecie wirtualnym. Wrócę doń w odrębnym poście, bo takie wyróżnienie niesie z sobą przyjemne obowiązki.



W kopercie zaadresowanej do Sylwii znajduje się ilustracja będąca pochwałą czułości pomiędzy kroplami deszczu z podziękowaniem za spotkanie, które trwa.



Ilustrację pt. pochwała zmysłowego wylegiwania się w hamaku adresuję do Piotra, bo lubi tak.



Katiuszka otrzymuje karnet z ilustracją, która jest pochwałą radosnego grzeszenia, czyli kuszącego czerwonego jabłka.



Pochwała igraszek pod prysznicem wędruje do każdego Czytelnika z życzeniami miliona miłych chwil wyłuskanych z codzienności.



Ilustracje, pochwała Bliskości i śliczna ramka zostają ze mną



dziękuję!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...