28 marca 2010

dźwięki ciszy

.
Trochę pada i trochę wieje. Chłodniej.
Czytam, piszę, słucham, pije kawę, podjadam, i znów czytam i piszę. Dzieło pragnie być gotowe niebawem, tuż, tuż.
Spotkałam dźwięki, które kołyszą i pobudzają i ożywiają i przytulają. Zostawiam je do zasłuchania.
Dobrego czasu.





2 komentarze:

  1. ale heca
    wczoraj zrobiłam porzadki na picasa albumie i usunęłam powtórzone foty,
    w wyniku tej czystki straciłam tu i ówdzie foty na blogowisku,
    zalezność przedziwna, a robotę sobie nową dodałam,
    na swieta poprawki mam zaklepane :)))

    tak już mam z moją tendencją porzadkowania nadmiaru, ze czasem wyrzucam to co ważne, heh!!!

    ***


    i jeszcze słówko do hipnotyzujacego fortepianu,
    tak sobie pomyslałam, ze fortepian nie-przypadkiem jest rodzaju meskiego,
    brzmi cudnie, mniam!!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...