26 marca 2010

smak wiśni

.


Uwielbiam wiśnie. Oczywiście zjadać je pod różnymi postaciami, a najbardziej prosto z drzewa (szczególnie kuzynka wiśniowa, słodsza i ciut większa czereśnia, to rozkosz dla wszystkich zmysłów). Powidło z wiśni też, ale tylko takie, w którym są skórki owoców, a najlepsze są konfitury z całymi owocami. Można je wyjadać łyżką ze słoika. Kompoty wiśniowe? No pewnie! Ze słoika oczywiście i żadnego rozcieńczania z wodą - taka profanacja smaku jest surowo zabroniona. Cóż jeszcze? Z lubością smakuję przy sprzyjających okazjach alkoholową wersję nalewki i wiśniówki rozmaitej maści. Aaajaj, jak mogłam zapomnieć! Tort z wiśniami!!! Znacie szwarcwaldzki? Wiśnie z kremem plus czekoladowa gruba polewa. Hmmm... Rozmarzyłam się swawolnie i z tego powodu w ofercie domowej kuchni na dziś naleśniki z powidłem wiśniowym. Mniam...

1 komentarz:

  1. Pablo Neruda said:

    I want to do to you
    what spring does
    with the cherry trees.

    ********

    I ask you, my dear, how do you feeling this words? Do you remember the smell of cherry blossoms?


    Blessed time of waiting for

    With love

    yours

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...